Świetnie się bawiłem w każdym heacie robiąc po 2
podwójne handel passy (czyli podwójnie przekładając bar za
plecami) i 10-12 innych tricków. Zapisy były do godziny
9.30, a już o 10.30 wszyscy byliśmy na wodzie, która
dzięki półwyspowi z piasku była zupełnie płaska!! Rewa
jest jednym z najlepszych spotów na świecie i jak tylko
wieje to nie można znaleźć lepszego miejsca. Najtrudniejszym
heatem pierwszego dnia był heat z Tomkiem Dakterą, który
już od wielu lat mocno na mnie naciska, na szczęście to był
mój dzień i ten heat wygrałem. W finale spotkałem
się z Wojtkiem Isselem - młodym zawodnikiem, który
z roku na rok jest coraz lepszy. Na szczęście finał udało
mi się również wygrać i tak zakończyliśmy pierwszy
dzień i pojedynczą eliminację. Następnego dnia cały
dzień trwały rejsy i podwójna eliminacja, także miałem
cały dzień na przygotowanie sprzętu - tzn. czas na napompowanie
7 kitów, oraz rozgrzewkę. Niestety ten dzień nie był tak
wietrzny i musiałem w finale płynąć na największym
kitcie. Pomimo niewielkiego stresu związanego z brakiem
wiatru i wypięciem się systemów bezpieczeństwa ten dzień
również okazał się szczęśliwy i wygrałem drugą edycję
Ford Kite Cup'u. W czwartek bronię pracy licencjackiej,
a w poniedziałek lecę na Rhodos, także do zobaczenia
w Łebie.
Mahalo,
Victor Borsuk
Galeria