Dla mężczyzn z pasją

Relacje z Cabo Verde

Tradycyjnie pyszne śniadanie i desant do portu w Porto Novo. Tam czeka już na nas przewodnik - Eduardo Gomez. Czterdziestominutowa podróż busem na miejsce startu do wędrówki w inny świat. Już na wstępie czarują nas niesamowite widoki. Zaglądamy do krateru wulkanu, który obecnie przyjazny miejscowej ludności, pozwala na korzystanie ze swojej żyznej gleby i prowadzenie upraw. Ruszamy malowniczą ścieżką w dół. Egzotyczna roślinność i malownicze panoramy zapierają dech w piersiach. Schodzimy coraz niżej, momentami mając chmury u stóp. W dole majaczą urocze malutkie wioski. Podziwiamy otaczające nas agawy, krzewy kawowe i bananowce. Soczystość zieleni zaskakuje, a wręcz szokuje na takiej wysokości i w tak upalnym klimacie. W samo południe zatrzymujemy się na szlaku na lunch, przygotowany przez naszego przewodnika. Eduardo okazuje się równie znakomitym kucharzem, jak nasze panie z kuchni na katamaranie. Po sytym posiłku ruszamy ścieżką w dół do wiosek. Uwagę zwracają okoliczne uprawy rolne, położone kaskadowo na stokach gór. W wioskach kolejna porcja wrażeń. Malownicze domki, jakby przyklejone do skalnych zboczy, robią niesamowite wrażenie. Spacer przez wioskę to okazja do przyjrzenia się z bliska okolicznym mieszkańcom. Mijamy kobiety robiące pranie, mężczyzn pracujących przy ścinaniu trzciny cukrowej oraz urocze dzieciaki, które przyjaźnie podbiegają do nas, prosząc o zdjęcie. W pewnym momencie mijamy ekipę robotników, budującą nowy odcinek drogi. Zatrzymujemy się w miejscowym sklepiku na małe zakupy. Po chwili schodzimy do miejsca, gdzie czeka na nas bus. Trochę zmęczeni, ale pełni wrażeń, jedziemy się na dziką plażę w okolicach Porto Novo, aby zażyć kąpieli w oceanie. Fale są dość duże, lecz wspaniale chłodzą po trudach całodziennej wyprawy. Po kąpieli jedziemy do portu. W oczekiwaniu na transport na katamaran mamy jeszcze trochę czasu, aby podziwiać uroki miasteczka i portu. Słońce znów grzeje niemiłosiernie, lecz mamy głowy pełne wrażeń z trekkingu, co pozwala zapomnieć o upale. Po powrocie na katamaran jeszcze chwila kąpieli i skoków do wody. Zbliża się pora kolacji, z kuchni dochodzą nas wspaniałe zapachy. Z ogromną przyjemnością zasiadamy przy stołach. W naszych głowach cały czas pulsują emocje dnia dzisiejszego. A przecież jutro kolejna porcja wrażeń. Pozdrawiamy - ekipa AA MEN

Lokalizacja


Galeria

O wyprawie

Cabo Verde

Rzuć wszystko, pakuj się i jedź na Cabo Verde!

Cabo Verde - rajski zakątek Oceanu Atlantyckiego

więcej »

Sonda